Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



problem podczas erasmusa
#1
Witajcie,
dopiero co trafiłam na to forum. Szukałam pomocy w internecie, odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i tak znalazłam się tutaj. Przebywam obecnie na wymianie w dość małym mieście w Niemczech. Nie jest to standardowy Erasmus, a bardziej współpraca dwóch uniwerków. Jestem osobą nieśmiała, spokojną, ale na studiach w Polsce (wyjazd do innego miasta) nie miałam większych problemów. Poznałam parę osób z którymi się trzymałam i ogółem oprócz nauki spędzałam miło czas. Wypad do kina, kawiarni czy oglądanie razem filmów przy winku. Ale tutaj.. obecnie jestem przerażona. I wściekła na siebie, na to jaka jestem. Przyjechałam z dwiema znajomymi. Jedna odnalazła się w nowym towarzystwie bez problemów, druga nie czuje potrzeby integracji. A ja? Ja czuje że uciekają mi naprawdę fajne chwilę. Naprawdę zaczynam żałować że się na to zdecydowałam, ale obecnie jest "po ptakach". Zmarnuję ten czas jak nic.  Pewnie będę jedyną studentką, która wróci z Erasmusa z depresją. Nie potrafię rozmawiać z obcymi ludźmi, nie mam pojęcia co powiedzieć. I jeszcze język. Właśnie wróciłam z ogniska i jestem sobą mega rozczarowana. Patrzyłam na ludzi i im zazdrościłam. Wszyscy świetnie się bawili, wyglądali jakby znali się od wieków. Nie robili nic wielkiego, po prostu gadali, niektórzy śpiewali i tańczyli a ja im zazdrościłam. Czuje że jest to strasznie żałosne..
Odpowiedz
#2
Cóż... To w końcu inna kultura. Może się w tym nie odnalazłaś... Ja czasami potrafię robić rzeczy absurdalne i głupie w najbliższym otoczeniu i nijak nie potrafię ich wyjaśnić. Z ludzką psychiką już tak jest, że nijak przewidzieć jak zachowa się w nowej sytuacji, a czasem nawet w dobrze znanej potrafi dojść do... czegoś... Być może ten Erasmus jest już ponad wysiłki Twojej psychiki...
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#3
no właśnie to nie kwestia kultury, tylko tego że jestem zamknięta w sobie. Chodź zazwyczaj potrafię się odnaleźć w każdej sytuacji. Też potrafię się "wygłupiać", bawić ale właśnie wśród dobrych znajomych. Przy obcych nie potrafię się wyluzować, nie potrafię zagadać
Odpowiedz
#4
To jest kwestia kultury także. Czynniki środowiskowe mają to do siebie, że nie zawsze je zauważamy i bierzemy pod uwagę. Samo to, że oni mówią po niemiecku może już wpływać na Twój dyskomfort. Logika oczywiście podpowiada, że to powinno być bez znaczenia bowiem człowiek = człowiek, ale nasza podświadomość nie zawsze kieruje się zasadami logiki i czasem nawet dobrze kogoś znając w podobnej sytuacji możemy odebrać go inaczej. Wokół Ciebie nie tylko są inni ludzie, ale także inne obyczaje i zupełnie inny klimat. Nawet odmienna forma zabidowań może wpływać na postrzeganie przez Ciebie tego świata tylko nie zdajesz sobie sprawy bo widząc dom tam czy tu widzisz coś co teoretycznie dobrze znasz, ale Twoja podświadomość już generuje różnice a to jak na nie zareagujesz nie musi być przez Ciebie kontrolowane. Do dziś pamiętam słowa mojego śp. taty, który widząc przykładowo aktora w TV poyrafił stwierdzić: "Nie znoszę go. Nie wiem za co, nic mi nie zrobił, ale go nie znoszę...". Coś w tym faktycznie jest, to już z doświadczenia znam, że jednych ludzi z wejścia lubię a innych przy najlepszych chęciach nie trawię. Tak właśnie działa podświadomość, oczywiście jest to uproszczenie zawadzające o świętokradztwo ale w podobny sposób działa postrzeganie środowiska i działań. Jestem pewien, że jak wrócisz do Polski to nagle wrócisz Ty jaką dobrze znasz i nie będziesz wiedziała czemu tak jest. Inny przykład. Ja jestem osobą ultra nieśmiałą i szczególnie w szkole siedzę cichutko jak mysz pod miotłą. Nie potrafię przełamać swojego zachowania nawet ucząc się wiele lat z tymi samymi ludźmi. Z kolei jak idę do pracy i jest fajna grupa to w kilka dni przełamuję się na tyle, że moje zachowanie bardziej przypomina ludzkie, ale wystarczy, że wrócę do szkoły i znów milczek jestem wyobcowany na max.
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#5
Może jeszcze się rozkręcisz.. Ja przez swoją nieśmiałość całkiem zrezygnowałam z wyjazdu na Erazmusa i żałuję jeszcze bardziej
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  O czym pisać z dziewczyną podczas pierwszych rozmów?? MARIO12 3 2,162 02-01-2015, 03:28 AM
Ostatni post: sparhawk221

Skocz do: