Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Problem ze współlokatorami
#1
Hej. Mam 22 lata i jestem bardzo nieśmiała. Ostatnio te lęki się bardzo nasiliły wręcz, mimo że chodzę na terapię. Mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu z 3 współlokatorami, i pracuje. Mieszkam tutaj już ponad rok, ale dopiero zaczęłam się czuć w tym mieszkaniu źle. Wszyscy się mijaliśmy i praktycznie nikt ze sobą nie rozmawiał, może od czasu do czasu. Ale ostatnio wprowadziła się nowa dziewczyna, i często jest tak że dużo rozmawia z pozostałymi współlokatorami. Jak możecie się domyslic, ja z nią rozmawiam bardzo rzadko, a jeśli już to są to bardzo krótkie rozmowy. Źle się czuje psychicznie jak słyszę że pozostali ze sobą rozmawiają, a ja nie bo za bardzo się boje. Nawet doszło do tego, że boje się przebywać w kuchni, bo często tak jest że ktoś mi wchodzi do kuchni, a ja nie czuję się wtedy komfortowo. Myślałam o tym żeby się wyprowadzić razem z moim chłopakiem do innego mieszkania, pozbylabym się tego ciągłego lęku, i mogłabym w tym mieszkaniu normalnie funkcjonować. Bardzo chciałabym tak zrobić, ale niestety musiałabym kogoś znaleźć na swoje miejsce do pokoju. Jak tylko myślę o tym, że miałabym kogoś oprowadzać po mieszkaniu, i tłumaczyć mu wszystkie zasady to wpadam w panikę. Najbardziej boje się tego, że ktoś będzie w mieszkaniu i będzie świadkiem tej niezręcznej sytuacji. Wiem że to brzmi żalośnie, ale taki mam niestety problem. W mieszkaniu nie mam żadnej umowy, i koleżanki mówiły mi że nie mam obowiązku znalezienia kogoś na swoje miejsce, ale współlokator której zajmuje się mieszkaniem mówił na początku, że jak będę się wyprowadzac to mam kogoś znaleźć. Może ktoś się na tym zna, i powie mi kto ma rację? Macie jakieś rady dla mnie? Z góry dziękuję za odpowiedź Uśmiech
Odpowiedz
#2
Pierwsze słyszę żeby lokator musiał znaleźć kogoś na zastępstwo. Zrywasz umowę i po problemie. Nikt nie może ci narzucić czegoś bez twojej zgody. Sprawa ma się inaczej jeżeli taki zapis jest w umowie.
Odpowiedz
#3
(26-03-2020, 18:27 PM)Kapitam128 napisał(a): Zrywasz umowę i po problemie. Nikt nie może ci narzucić czegoś bez twojej zgody. Sprawa ma się inaczej jeżeli taki zapis jest w umowie.
Oczywiście to prawda, ale...
(26-03-2020, 16:59 PM)Kinga787878 napisał(a): W mieszkaniu nie mam żadnej umowy
Co oczywiście niczego nie zmienia, ponieważ po żadnej ze stron nie ma żadnego prawnego zobowiązania, a co za tym idzie - nie musisz nikogo szukać.
Odpowiedz
  


Skocz do: