Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Przyczyny niesmiałości
#1
Hej,

Jakie są Wasze przyczyny nieśmiałości?

Moje to moja matka i jej traktowanie mnie i innych ludzi. Od małego słyszałem z jej ust słowa na mój temat w stylu "Ty? Ty chcesz grać na gitarze? Ty się nie nauczysz!", "Głupi był, jest i będzie". Moja nieśmiałość wynika więc z emocji, które mi zaczęły od tamtych czasów towarzyszyć, tj. kiedy słyszałem (i nadal słyszę) te słowa z ust mamy to zaczynam się w środku gotować, zaczyna walić mi serce, jestem wściekły, chce mi się krzyczeć i walić, najchętniej bym ją pobił, jestem wkurzony, mam ochotę na nią nakrzyczeć, nawyzywać, naprzeklinać, obrzucić wyzwiskami. Jestem cały spięty, mam ściśnięte gardło. Wiem, że ludzie wyczuwają we mnie te emocje i dlatego nie czują się przy mnie komfortowo i mnie unikają.

Jak leczycie nieśmiałość? Robicie coś?

Ja chodzę do psychologa. A Wy?
Odpowiedz
#2
U mnie prędzej ojciec jak matula Oczko Ponadto rówieśnicy wieku szkolnego, nauczyciele, rodzina od strony ojca, od strony mamy z resztą ciutkę też, poniekąd także brat, który zawsze wpajał we mnie poczucie gorszości, ale sporo jakby samo z siebie się wzięło, po prostu. Trudno mi jednoznacznie opisać to wszystko. Jestem przekonany, że psycholog nic tu nie zdziała. Może gdybym trafił do niego w jakimś stanowczo młodszym wieku, ale... zbyt skomplikowany charakter i za smolista przeszłość by dało radę mnie do normalności doprowadzić. Postanowiłem jakoś pogodzić się, oswoić z nieśmiałością niczym z cukrzycą choć to drugie to choroba, a to co najwyżej o wadzie można mówić choć i zalet sporo z nieśmiałości i prawdę powiedziawszy może to egoizm, a może głupota zwykła, ale wolałbym by nagle wszyscy ludzie zaczęli być nieśmiali niż ja bym miał przestać Wywracanie oczami Nieśmiałość jest słodka, a ja lubię słodycze Zawstydzony A po za tym nieśmiali skrywają swe uczucia a gdy już zdecydują się je ujawnić to jest to szczere i bez przekłamania jakiegoś. To nasze silne strony chłopcy i dziewczęta Oczko Nie szukajmy lekarstw. Szukajmy odpowiedzi, zrozumienia i akceptacji. Nie próbujmy się leczyć lecz odkrywać i przyzwyczajać bo kto wie, może nieśmiałość jest nam pisana, a jeśli tak to musi być jakiś powód. Jaki? Takich odpowiedzi właśnie musimy szukać, a by to zrobić musimy wystawiać się na próby i poznawać samych siebie bowiem jeśli nie pasujemy do standardów i nie umiemy określić samodzielnie wszystkich własnych to samych siebie do końca nie znamy, a nawet lekarz nie leczy czegoś czego nie zna, wpierw musi dokonać diagnozy. Zachęcam więc do diagnostyki własnej nieśmiałości Oczko
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
 Podziekowania: Marcelina
Odpowiedz
(03-01-2015, 21:52 PM)Cichy napisał(a): A po za tym nieśmiali skrywają swe uczucia a gdy już zdecydują się je ujawnić to jest to szczere i bez przekłamania jakiegoś. To nasze silne strony chłopcy i dziewczęta Oczko

Nie do końca tak uważam. Nieśmiałość to jest cecha, która nadaje jedynie tło naszej osobowości, ale nie determinuje do końca, kim jesteśmy. Możemy mieć jakiś określony zestaw cech i u Nas z pewnością dominuje wrażliwość, ale nie jestem pewna, co do tej szczerości. Osoba nieśmiała może ukrywać wiele rzeczy i próbując się dopasować do otoczenia, fałszować samą siebie. Wiem to z własnego doświadczenia. Sama tak robiłam, co było po prostu... głupie. Często byłam nieszczera, niezdecydowana i zagubiona, nie wiedziałam jak się zachować w wielu sytuacjach, co przysparzało mi jedynie problemów... Więc czy to moja mocna strona? Zdecydowanie nie. Oczywiście dane cechy mogły wpływać na mój poziom nieśmiałości i vice versa, ale to nie oznacza, że każda osoba nieśmiała ma podobny zestaw cech.
A co do mojej nieśmiałości i jak się zaczęła...
To był mocno złożony proces i w zasadzie nie jestem pewna, od czego tak naprawdę się zaczęła. Może od tego, że moja mama trzymała mnie pod kloszem bardzo długi czas. Zresztą miałam w życiu kilka sytuacji, w których czułam się bardzo nieswojo, wiele rzeczy powodowało u mnie ogromny stres, przez co chowałam się przed światem. Do tej pory trochę się chowam ^ ^

(03-01-2015, 21:52 PM)Cichy napisał(a): jeśli nie pasujemy do standardów i nie umiemy określić samodzielnie wszystkich własnych to samych siebie do końca nie znamy, a nawet lekarz nie leczy czegoś czego nie zna, wpierw musi dokonać diagnozy. Zachęcam więc do diagnostyki własnej nieśmiałości

Tutaj już się zgodzę. Nikt do końca siebie nie zna, a wystawianie siebie na próby (niekoniecznie ekstremalne) może pokazać nam nowy obraz samych siebie, który może zaskoczyć nas i to niejednokrotnie. Dlatego pod tym fragmentem się podpisuję ^ ^
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#4
Zgadzam się z Tsubasa, dodam tylko, że nieśmiałość to cecha, która, jak by nie było, ogranicza mnie w pewien sposób, tj. nie odnoszę takich sukcesów na tle społecznym, jak inni, nie czuję się lubiany, nie czuję się akceptowany, nie mam poważania społecznego, szacunku, zaufania u innych, itd. a jest to jedna z potrzeb człowieka, poczucie akceptacji i miłości i szacunku a nieśmiałość to cecha, która jednak zniechęca ludzi do mnie. Uważam, że człowiek jest jak roślina, jeżeli ją posadzić na dobrej glebie to wyrośnie piękna i zdrowa, jeżeli się jej nie podlewa i o nią nie dba od samej jej narodzin, to obumiera. Tak samo jest z człowiekiem, jeżeli stworzyć mu warunki do rozwoju już od najmłodszych lat, to będzie wzrastał w dobrych przekonaniach, nabierze zdrowego poczucia wartości i siły sprawczej, przekonania, że sporo zależy od niego a nie od innych, że jest coś wart. Nieśmiałość to cecha, która przeszkadza mi w wyrażaniu szczerych uczuć i byciu autentycznym a to jest droga do zyskania sobie tej społecznej akceptacji. Ja wiem od psychologa, że nabyłem pewne schematy radzenia sobie z przykrymi emocjami, których doświadczałem jako chłopiec niemało, stąd moje trudności emocjonalne. Trochę już pracy nad sobą wykonałem, jednak nie zgodzę się z Cichym, że tak to już jest i nic się nie da z tym zrobić, to kwestia gotowości do zmiany, albo się jej chce, albo się jej nie chce. Jeżeli się jej nie chce, to oznacza to brak gotowości, poza tym chciałbym ostrzec na przyszłość, bo kiedyś możesz sobie wypominać to, że z tym nic nie zrobiłeś. Zachęcam do wizyty u psychologa.
Odpowiedz
#5
Cytat:Osoba nieśmiała
może ukrywać wiele rzeczy i próbując się dopasować
do otoczenia, fałszować
samą siebie.

Wkradł się myślę tutaj pewien błąd interpretacyjny mojej myśli bowiem chyba zgodzicie się, że ów fałsz opisany w cytacie jest związany z "dopasowywaniem", przystosowaniem, a przez to i z leczeniem bądź zatajaniem nieśmiałości, a to kolosalna różnica potwierdzająca moją rację z resztą Oczko Jędruś jeśli to co napisałeś daje Ci stabilizację i pomaga na poziomie psychologicznym i relacyjnym to jak najbardziej tego nie neguję. Mi jednak szkoda czasu na psychologa, który raczej prędzej mi zaszkodzi niż pomoże, a żal do siebie czułem kiedy właśnie próbowałem walczyć z samym sobą bo nieśmiałość było nie było jest częścią mnie i mojego życia. Nie ma sensu się jej wypierać zwłaszcza bez uprzedniego poznania i zaakceptowania Oczko Nie jestem może z tego powodu szczęśliwszy, ale jest mi lżej Oczko To właśnie skłania mnie do szczerości przynajmniej w najbliższym otoczeniu i wiem, że to mi się w końcu wynagrodzi bo udawanie kogoś kim się nie jest a kogo chcą inni może przynieść tylko jedno - kłopoty... Wbrew pozorom nieśmiałość to nie brzemię lecz wyzwanie Oczko
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
(04-01-2015, 02:02 AM)Cichy napisał(a):
Cytat:Osoba nieśmiała
może ukrywać wiele rzeczy i próbując się dopasować
do otoczenia, fałszować
samą siebie.

Wkradł się myślę tutaj pewien błąd interpretacyjny mojej myśli bowiem chyba zgodzicie się, że ów fałsz opisany w cytacie jest związany z "dopasowywaniem", przystosowaniem, a przez to i z leczeniem bądź zatajaniem nieśmiałości, a to kolosalna różnica potwierdzająca moją rację z resztą Oczko

Przystosowanie, ale za jaką cenę? Jeśli osoba udaje, to znaczy, że nie czuje się komfortowo w swojej skórze i ciężko u niej o jakąkolwiek akceptacje siebie. Może przyjąć jedynie swoje alter ego, które wytworzy, aby przypodobać się otoczeniu, a to wiąże się z dodatkowym stresem. Nie dość, że okłamywanie wszystkich wokół tworzy nadludzki wysiłek, to jeszcze dochodzi tutaj czynnik pt. "Prawdziwe ja nie ma prawa istnieć". Myślę, że takie zachowanie jest czystą autodestrukcją i nie prowadzi do niczego dobrego. A jeszcze gorzej, jeśli otoczenie nie zaakceptuje "drugiej wersji poprawionej" - następuje pytanie "Co jest ze mną nie tak?". To tylko pogłębia nieśmiałość i prowadzi do gorszych stanów emocjonalnych.
Napisałeś jeszcze, Cichy, że nieśmiałość jest nam pisana. Ładnie to ująłeś i rzeczywiście tak jest. Rodzimy się tacy, jacy jesteśmy i możemy z tym walczyć lub nie. Jeśli taka walka następuje, to wystarczy zmiana otoczenia, żeby poczuć różnicę i zobaczyć, że nie wszystko jest "zepsute" i że jest więcej podobnych nam osób. Ale absolutnie nie jestem za usilnym dostosowywaniem się do środowiska, które zresztą potrafi mieć na nas drastycznie zły wpływ. Dla Ciebie to jest leczenie nieśmiałości, a dla mnie jest to sprzężenie zwrotne. Gdziekolwiek jest brak akceptacji - czy w społeczeństwie, czy w Nas samych - nie ma różnicy. W ten sposób nie pomniejszy się problemu.
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#7
Dokładnie o tym pisałem. Nie tędy droga Oczko
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
Wam to tak (przynajmniej takie można odebrać wrażenie) przychodzi prosto opowiadać o tych przyczynach i ogólnie o sobie. Przyczyny, nigdy o nich nikomu jeszcze tak szczerze i w całości nie mówiłam.
Odpowiedz
#9
Śmiało, wyrzuć to z siebie, po to jest to forumUśmiech Uwierz mi, poczujesz ulgę.
Odpowiedz
#10
Dokładnie Oczko aczkolwiek nic na siłę Oczko
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości