Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Samobójstwo - dlaczego nie powinienem?
bo z każdej sytuacji są co najmniej trzy wyjścia, więc spoko
#12
Az 3? I z kazdej? :O
Warto zyc chocby z ciekawosci- co bedzie dalej Duży uśmiech
#13
Hmm..
Dlaczego warto żyć..? Wszyscy podali już te ''powody''. Kurcze napisałam notkę na całą stronę ,ale na końcu zamiast - dlaczego nie powinno się kończyć ze sobą-wyszło mi coś zupełnie innego Duży uśmiech
To może inaczej..
Człowiek z różnych przyczyn chce popełnić samobójstwo... te powody wydają się mniej czasem bardziej poważne. Nie należy takiej osobie mówić,że jej powód jest błahy - nawet jeśli rzeczywiście tak by sie nam wydawało. Kiedy człowiek chce się zabić choruje nie tylko psychika,ale i dusza. Żadne podtrzymywania na duchu tekstami ''życie jest piękne'' , ''bezcenne'', ''masz przecież na pewno jakieś marzenia ,czy cele'', ''pomyśl o bliskich'' , ''pomyśl o tych pięknych chwilach,które kiedyś przeżywałaś , przecież zabierasz sobie szanse na kolejne'' nic nie pomogą. Nie wiem no, może pomogą osobie,która z głupoty lub dla zabawy chce sobie odebrać życie,ale nie komuś kto od dłuższego czasu poważnie zastanawia się nad odejściem.. Oczywiście, nigdy nie można być pewnym ,czy np. koleżanka mówi tak z nudów ,czy rzeczywiście zdolna jest to zrobić. Każdy przypadek jest inny.. ciężko pomóc takiej osobie,ale nigdy takiej osoby nie należy zostawiać samej. Owszem to jej życie, pomyślicie- ''niech robi co chce jej sprawa'' ,ale w każdym przypadku taka osoba potrzebuje kogoś obok - to wymaga wielkich pokładów cierpliwości , ale każdy kto ma w sobie odrobinę empatii takiej osoby nie zostawi- no chyba,że sam ma problemy tej natury ,albo boi się tego ,czy boi sie nawet takiej odpowiedzialności,czy nawet nie rozumie tego,albo nie chce rozumieć. Każdy powinien pomagać,ale chyba nie każdy potrafi i to jest dla mnie argument o ile jest szczery,a nie rzucony od niechcenia.
Taka osoba musi sama odnaleźć sens swojego życia,ale musi mieć u kogoś wsparcie chociażby pod postacią osoby ,która tylko słucha,wcale nie trzeba zamęczać jej gadaniną-choć można o ile nie są to jakieś srułki pierdółki.
Nie wiem ,dlaczego ktoś nie powinien.. wiem,dlaczego nie powinnam ja. Nie powinnam choćby ze względu na moją wiarę,ale tu sie zagłębiać nie będę. Poza tym jestem tu dla świata a on mnie nagradza swoim pięknem ,wtedy gdy on sam chce. Tak wielu ludziom mogę przynieść uśmiech, tak wielu ludziom mogę pomóc i sprawić żeby słabości tak bardzo ich nie dręczyły. Ja czerpię swoją radość dzięki naturze, zwierzętom , pomocy im , pomocy ludziom. To dla mnie bardzo ważne. To nie jest nieskromność. Po prostu w tym znalazłam sens. I nawet jeśli czasem czuję zwątpienie(a bywa to naprawdę bardzo przytłaczające- jednak walczę z tym)to wiem,że mogę spróbować ochronić przed tym innych. Jeśli czujesz smutek ,wiesz jaki to ból , nie zostawisz innych tak jak nie chciał byś zostać sam Ty. Może to wszystko brzmi nieprawdopodobnie i głupio... ale taka jest moja odpowiedź. Bardziej sprecyzować nie potrafiłam i nieee.. bez błędów też nie potrafiłam!Za dużo emocji..
#14
"Jeśli jesteś zdolny do tego, by zabić się, to jesteś zdolny do wszystkiego. Odwagi, postawisz się im,
nie masz nic do stracenia, do zdobycia wszystko".
Ciekawe jest to co napisałaś. Jednak łatwiej jest znaleźć powody do życia kiedy nie masz powodów do śmierci. Myślę że powodem do śmierci może być osamotnienie. Ale często samotność to nie jest brak towarzystwa, tylko brak odpowiednich dla danej osoby relacji. Każdy potrzebuje od innych ludzi czegoś innego. Ktoś, kto zmaga się z jakimś problemem sam, jest samotny, mimo że może mieć 4 żony i 5 kochanek, oraz 18 przyjaciół. Mógłby nie być sam, ale jest właśnie dlatego bo się swoim życiem nie dzieli z otoczeniem. Człowiek taki czuje się nierozumiany i wykluczony ze społeczeństwa. Stąd już tylko krok do pytania: dla kogo i po co się żyje?
"Nieśmiałość" jest tutaj częścią problemu.
Właśnie dlatego uważam za słuszne "walkę z nią" i pomaganie innym w tej "walce".
#16
Wielokrotnie zadawałem sobie to pytanie. Cel przychodził i po chwili odchodził. Niezależnie od mojego postępowania. Taka kryptoreklama postaci tragicznej. Jednak wystarczy jedna osoba, która będzie potrafiła walnąć porządne podświadomość. Dla jednych kobieta życia, która będzie wypełniać jego każdą wolną chwilę w głowie, dla drugich przyjaciel, który usiądzie na balkonie i zapali fajkę. Reasumując, wszystko zależy od naszego nastawienia i siły psychicznej i nie uważasz, że gorzej będzie mieć człowiek zupełnie samotny, skryty w 4 ścianach z takim "być albo nie być", niż koleś z 4 żonami, 5 kochankami i 18 przyjaciółmi?
Tak, będzie mieć gorzej, ale nie to leży u źródeł problemu. Znałem ludzi, którzy ze sobą kończyli, mimo szerokiego grona znajomych, rodzin, itp.
no proszę.
#19
A ja nie znam osobiście żadnych samobójców Język Chyba, że motocyklistę pod to podciągniemy, ale on się zabić nie chciał... A raczej wola tu ma kluczowe znaczenie Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
#20
Ja słyszałam o takim co sie zabił (pod pociagiem) bo stracil prace,popadł w długi itp ale to oficjalna wersja. Mysle,ze powod byl zupelnie inny.
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości