Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Samotni z własnej woli
#1
Ostatnio doszedłem do wniosku,że tak naprawdę gdybym nie chciał to nie byłbym samotny a tak to jestem tylko dlatego, że unikam kontaktów ze znajomymi, po prostu nie chce mi się czegoś inicjować i to jest błąd, bo nie na tym polega przyjaźń, znajomość, miłość by druga osoba za nami biegła a my jak królowie i księżniczki czekamy aż to do nas przyjdą. Przecież normalna znajomość polega na tym by obie strony wychodziły z inicjatywą. Jeśli druga strona nie wychodzi z inicjatywą to dlaczego ja mam nie wyjść? Musicie wiedzieć o tym, że jeśli nie staracie się wcale by wyjść do ludzi to oni o was zapomną a odezwą się już wówczas tylko wtedy kiedy będą czegoś potrzebować. Czasem warto odezwać się do kumpla czy koleżanki a nie jak mruk siedzieć w domu i przeglądać fejsa osób do których się nie chce odezwać.
Odpowiedz
#2
Kiedyś też tak pomyślałem, teraz mam złamane serce i jeszcze większą niechęć do przebywania z ludźmi. Muszę się męczyć i udawać kiedy jestem wśród nich że wszystko jest w porządku. Jeszcze kiedyś miałem dobre serce do każdego teraz mogę policzyć na palcach jednej ręki ilu ludzi zasługuje na to bym się do nich szczerze odzywał i okazał im jakieś tam pozytywne uczucia. Ostatnio doszedłem do wniosku że nie mam nawet o czym z ludźmi rozmawiać bo większość opowiada o tym gdzie była, z kim była i co robiła a najczęściej o przyziemnych sprawach w postaci plotek a ja nie cierpię plotkowania o innych. O Finlandii mało kto chce słuchać, biotechnologią, weterynarią czy fizyką też mało kto się interesuje a ja w pewnym sensie pozbyłem się uczuć na rzecz nauki i swoich marzeń. Właściwie to więcej uczuć okaże zwierzakowi którego trzeba leczyć niż człowiekowi. To osłona przed ludźmi którzy nie lubią "innych" osób, chroni mnie to przed kolejnymi zranieniami przez innych i bardzo ciężko ze mną się porozumieć.
Nie warto zatracać tego kim się jest jeśli przyniesie to ujemny efekt, byłem, jestem i pozostanę tajemniczy, zimny, małomówny i nieśmiały. Cieszę się z tego co mam i osiągnąłem na chwilę obecną.
Jos uskot itseesi, voit tehdä ihan mitä vaan elämässäsi.

[Obrazek: ZUT2FuN.png]
Odpowiedz
#3
Ale ty piszesz o efekcie złamanego serca Duży uśmiech i rozumiem, że już wtedy odechciewa się ludzi (wiem po sobie) ale to do niczego dobrego nie prowadzi. Jeśli unikasz ludzi to później nie będzie miał kto Ci pomóc kiedy będziesz tej pomocy potrzebował.
Odpowiedz
#4
Zanim do tego doszło byłem i nadal jestem nieśmiały i nie angażowałem się w żadne znajomości czy przyjaźnie, raz że strach który paraliżuje a dwa zawsze liczyłem że ktoś pierwszy podejdzie, potem gdy postanowiłem to zmienić stało się to co opisałem. Obecnie mi nawet odpowiada stan że odzywa się ktoś do mnie jeśli czegoś potrzebuje tylko, aczkolwiek to z racji weterynarii.
Jos uskot itseesi, voit tehdä ihan mitä vaan elämässäsi.

[Obrazek: ZUT2FuN.png]
Odpowiedz
#5
Z tym plotkowaniem to masz rację, mnie również nie interesuje co jest u kogoś i nie podejmuje tematu wcale.
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nieśmiałość z braku akceptacji własnej osoby Mansur 4 2,410 01-10-2013, 13:35 PM
Ostatni post: Lulu

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości