Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Stersujące zdarzenie na drodze, które zapamiętasz na długo...
#11
Pewnie zabrzmi to śmiesznie, ale ja nie mając abs'u w ciągu tych ponad dwóch lat jak jeżdżę to całe szczęście nigdy poślizgu nie miałem Oczko Inna sprawa, że zawsze mam pusto na drodze i kładę duży nacisk na ostrożność. Znam jednak dobrze uczucie destabilizacji jazdy na śliskiej nawierzchni w zimę kiedy przyśpieszając czuję jak np. prawe koła mi się ślizgają bo jest więcej śniegu czy coś Duży uśmiech wtedy to dla mnie znak by zwolnić albo uważać i nie robić gwałtownych przyhamowań lub skrętów Oczko
#12
Sytuacja prosta, jadę rondem kiedy z mojej prawej zagapiony kierowca niemal pozbawia moją Babcie żywota, kierowca wyhamował w miejscu gdzie ona by siedziała gdybym nie zauważył delikwenta. Udało mi się umiejętnie zahamować i jednocześnie obrócić samochód w lewo o ponad 45 stopni co pozwoliło uniknąć czegokolwiek. Jak? Nie wiem. Mam wrażenie, że w takich sytuacjach na chwilę jestem całkiem dobrym kierowcą ;D
#13
Oj znam ból z rondem. U mnie teraz w mieście zrobili tyle rond, że może się w głowie zakręcić, ale mało tego, że debile też się wpychają to jeszcze zrobili tak te ronda, że zakorkowane za dnia i totalnie słaba widoczność (gdzie niegdzie nawet brak) i do tego jeszcze przejścia dla pieszych, krótko mówiąc warunki wypadkowo sprzyjające. Nie wiem co za tłumok to projektował. Chyba z Brukseli jaki bo to ze środków unijnych wybudowane. Już w PRLu bezpieczniejsze drogi budowali, a to co najwyżej można nazwać wstydem 21 wieku.
#14
Oj rondo to miejsce gdzie łatwo trafić na debila. Przykład z dzisiaj: typ wjeżdża na rondo mając włączony prawy kierunkowskaz i co? zamiast skręcić w pierwszy wylot przeleciał prosto przez rondo...zdążyłem się na szczęście tylko minimalnie wychylic.
#15
Miałam podobnie jak @Mansur, tylko że facet skręcał w lewo na rondzie z prawym kierunkiem... A to niby kobiety mylą strony Język

Ostatnio miałam dziwną sytuację. Może ciężko to nazwać czymś, co się zapamiętuje na długo, ale to moja pierwsza stłuczka... Otóż. Jest sobie duże zakorkowane rondo w centrum miasta. Skręcam w prawo, czyli najpierw ustawiam się na pasie skrajnym prawym i przepuszczam zjeżdżających z ronda. Ok, mogę ruszać. Ale samochód zimny, bo były ujemne temperatury i nie przewidziałam, że trzeba wcisnąć mu więcej gazu, więc zgasł. I słyszę stuk. Zanim się zorientowałam, że to facet we mnie puknął, chwila minęła. Podsumowując: nie zdążyłam ruszyć a facet za mną trzymał się blisko i zaczął ruszać chyba w momencie, gdy puszczałam hamulec.
#16
No bo właśnie tak idioci jeżdżą.
#17
Dziś, a właściwie wczoraj miałem sytuację na rondzie identyczną jak Adam z tym, że ja nie hamowałem a koleś też wolno jechał, ale tak bardzo chciał mi się wpieprzyć, że już tylko nasłuchiwałem czy z mamy strony rysowania jakiego nie ma bo pół machy debil już na rondzie miał.
#18
Wczoraj kierowca przede mną gwałtownie zahamował albowiem gdyż ponieważ za ostrym zakrętem przechodził sobie pieszy, oczywiście nie na pasach. Prawie go przestawiłem ^^ of course samochód ; d
  


Skocz do: