Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



studia, starosc, przegrane zycie i inne
#1
Siema!
Chciałabym spytac czy ktoś jest w podobnej sytuacji, albo nie wiem co.... Przedtawie to w skrócie, bo późno ; )  Otóż jakies 2 tygodnie temu doznałam natchnienia/olsnienia stwierdziłam ze studiowanie filozofii odmieni moje zycie. Mam 26 lat, na chwile obecna niestety znow mieszkam z rodzicami (mam nadzieje ze nie pozostanie to dlugo w tym stanie). Sprawe z nimi przedyskutowałam i ojciec zgodził sie na dzienne studia, z uwagi na to ze sa darmowe( moja zawodowa sytuacja nie jest i tak ustabilizowana). Do zaocznych nie chca sie dokladac, a ja nie mam pewnosci ze bede je mogla regularnie sama opłacać. Zglosilam sie do rekrutacji wrzesniowej, jutro bedzie lista kandydatow, za tydzien lista osob przyjetych. Czy to ma sens? w tym wieku? w tym trybie? ten kierunek?!!

Czy jest tu w ogóle ktoś stary jak ja? Duży uśmiech Moze tez na rozstaju dróg, niekoniecznie zaczynajacy nowe studia? A moze wlasnie ktos kto studiuje dziennie wymarzony kierunek, ale jest troche starszy od swoich kolegów w grupie? Ktoś kto pomimo dwudziestukilku lat trzesie portkami przed tym co powiedzą inni, jak go ocenią? To chyba moja najwieksza bolączka, chodze niewyspana od kilku dni bo sie boje ze ludzie mnie zniechęca. Geezus pokazcie sie jesli jesteście

Dobra w sumie moga byc tez młodsi, starsi? wthvr
Odpowiedz
#2
Sam planuje studia w tym wieku ale ja już ogarnąłem życie, zawód, finanse i radze się na tych przyziemnych rzeczach skupić a dopiero potem na studiach które raczej nie pomogą w rozwiązaniu prozaicznych życiowych problemów.
A ludzie? na kiego licha się nimi przejmować, strach przed czyimiś myślami nie powinien wpływać na nasze marzenia.
Odpowiedz
#3
Ja jestem w grupie na studiach gdzie średnia wieku to 35 lat. Nas młodych (20+) jest max 10 osób. Mamy osoby po 50+ i nikt nie narzeka, powiem więcej świetnie się z takimi osobami dogaduje. Sam tworzę różne projekty z kobietami po 30-tce i jest okay Uśmiech Nie ma czego się bać Uśmiech
Odpowiedz
#4
Hmm to zazdroszcze, jak na nieśmiałą osobe to ogromne osiągniecie chyba Uśmiech Duży uśmiech Moje życie się "sypie" z tego powodu, właściwie jest coraz gorzej. Milion razy się za coś chwytałam i rzucałam, nie zdążyłam nic zbudować bo zniechęcam sie z prędkością światła. I to nie do konca cos takiego ze mam muchy w nosie - po prostu nie daję rady. Cisne się do brzegu wytrzymałości, a potem pękam w jakiś dramatyczny sposób. Mam bardzo "poszarpaną" historię zatrudnienia i edukacji. Myslałam czy nie zacząć i np w drugim semestrze jeśli sie wszystko ułoży i znajde jakąkolwiek prace by móc sobie te studia opłacać zaocznie mogłabym się przenieść. Tylko żeby wytoczyć (choćby w zarysie) jakąś droge dla siebie

Dzięki Wam bardzo za głosy otuchy :d właśnie zabił mnie ten impuls, tego dnia jak mnie dopadł nie spałam całą noc Duży uśmiech Mansur, ale mówisz o dziennych studiach?
Odpowiedz
#5
O zaocznych ale na dziennych to nie ma różnicy. Tam każdy idzie po swoje i mało kogo obchodzi kto z kim studiuje Duży uśmiech

Ja polecam Ci znaleźć prace i iść na zaoczne Uśmiech
Odpowiedz
#6
Może i tak, ale ja mam zawsze film ze wszyscy cisną ze mnie Język Bezpośrednio zawsze jestem pytana "co sie tak nie odzywasz" xD
Teraz juz i tak złożyłam na dzienne, więc spróbuje na nich troche wyprobować mój słomiany zapał (strach inwestować), i jak po miesiacu, dwoch znajde prace a studia dalej bedą mi sie podobać przeniose sie na zaoczne Duży uśmiech
Odpowiedz
#7
No z tym akurat nie ma problemu. Nie daj z siebie cisnąć. Jak Ci cisną to ty im podciśnij.
Odpowiedz
#8
będe probować ;d
 Podziekowania: Mansur
Odpowiedz
#9
Ja mam dopiero 18 lat więc mało wiem o życiu. Ale jeśli masz ochotę iść na studia to idź! Po co patrzysz na innych? To Twoje życie i to Ty będziesz decydować o tym. A jeśli masz zapał i chcesz się uczyć, aby potem zdobyć zawód to idź i nie czekaj. Jak skończysz studia, zdobędziesz pracę to zamieszkasz sama, będziesz dobrze zarabiać i nie będziesz już siedzieć rodzicom na głowie. Chyba opłaca się iść i wymęczyć się na tych studiach?
Odpowiedz
#10
Mwahahahaha nie dostałam się xD na liście kandydatów jestem 4 miejsca za ostatnim przyjętymm, boże co za sromota iksde

*za ostatnim kwalifikującym się
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości