Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!



świnta, świnta i po świntach
#1
Cześć,
od razu na wstępie przepraszam, bo nie wiem czy temat w dobrym miejscu umiesczony, a poza tym pewnie wałkowany 15634 razy (nie chciało mi się wyszukiwać na forum podobnego i się podpinać). 
O co chodzi? O Swięta rzecz jasna. Niby wszystko pięknie, ładnie jest rodzina, jest atmosfera (można powiedzieć, żę jest wszystko). A tak naprawdę to z roku na rok Swięta są coraz gorsze. Według  mnie oczywiście. Kiedyś były prawdziwe życzenia, prawdziwa rodzinna atmosfera, człowiek nie mógł się doczekać na nie. Jakoś inaczej to wszystko wyglądało, sam do końca nie potrafię wyjaśnic w czym sęk. A dziś? Swięta to w dużej mierze odpoczynek od pracy, siedzenie w domu, bo nikomu nie che się ruszyć dupy, żeby gdziekolwiek iść. (ja zaliczam się do tego sortu, ale z tego względu że to do mnie przyjeżdża rodzina ). No właśnie apropo rodziny: niby Swięta, czas magiczny w któym wybaczamy sobie błędy, otwieramy się na innych, a w rzeczywistości jesteśmy fałszywi, źli i skłóceni. Pasterka: wiem, że od dawien dawna tak pewnie było, ale ludzie, żeby jeden dzień w roku sobie odpuścic alkohol, to takie trudne? Widzę nieraz jak piją na bezczelnego przed Kościołem, dla mnie przesada, ale co ja tam się znam.
I teraz wszystkie swoje żale zwalam na zimę i śnieg, którego nie ma (to wszystko przez niego).
Odpowiedz
#2
Nie zgodzę się, że z roku na rok święta wyglądają gorzej. Kiedyś przykładowo wierzyłem w Świętego Mikołaja przez co byłem niezwykle podekscytowany świętami. Teraz podchodzę do tego inaczej. Z wiekiem nasz pogląd na święta się zmienia. Każdy z roku na rok jest bardziej świadomy jak wyglądają święta przez co każdy je traktuje w taki a nie inny sposób. Święta,otwieranie się na innych,wybaczanie innych to zwykłe zabobony którymi kierują się ludzie bo tak tradycja nakazuje i tak jest u innych. Po Świętach wszystko zawsze wraca do normy. Fałszywość więc nie jest niczym nowym w Święta. Wszystko jednak zależy od tego jak patrzymy na święta no i jakie wartości preferuje rodzina.
Odpowiedz
Może jako dzieciak wielu rzeczy nie dostrzegałeś.

Wiesz co, nie wiem o co ludziom chodzi, prawdopodobnie sami też już nie wiedzą co chcą komu pokazać i jaki to ma sens, o ile w ogóle jest ten sens, ale na pewno jest skutkiem pogoni za pieniądzem i chęci pokazania się kim to się nie jest od strony materialnej, bo wielu myśli, że "być" znaczy "mieć".

Osobiście uważam, że nie tylko we Święta człowiek powinien otwierać się na innych, wybaczać i cieszyć się, że ma przy sobie bliskich i spędzić z nimi czas, ale niestety ta chęć musi iść w obie strony inaczej to nie ma sensu.
Odpowiedz
To dzieje się nie tylko ze świętami, ale ogólnie z życiem.
Mniej szczerych uśmiechów, mniej bezinteresowności, mniej dobroci, mniej cierpliwości, troskliwości, wyrozumiałości.. życie na najwyższych obrotach, chęć posiadania jak najwięcej. Ludzie dają innym zbyt mało od siebie a biorą zbyt wiele i chcą jeszcze więcej dla siebie samych. Oczko No, ale nie wszyscy tacy są i miejmy nadzieję,że takich dobrych duszyczek będzie coraz więcej..
Odpowiedz
#5
(25-12-2016, 16:30 PM)_Magnolia_ napisał(a): Może jako dzieciak wielu rzeczy nie dostrzegałeś.

Wiesz co, nie wiem o co ludziom chodzi, prawdopodobnie sami też już nie wiedzą co chcą komu pokazać i jaki to ma sens, o ile w ogóle jest ten sens, ale na pewno jest skutkiem pogoni za pieniądzem i chęci pokazania się kim to się nie jest od strony materialnej, bo wielu myśli, że "być" znaczy "mieć".

Osobiście uważam, że nie tylko we Święta człowiek powinien otwierać się na innych, wybaczać i cieszyć się, że ma przy sobie bliskich i spędzić z nimi czas, ale niestety ta chęć musi iść w obie strony inaczej to nie ma sensu.

Dostrzegałem wiele rzeczy tylko nie potrafiłem tych dostrzeżeń okazać. Też mam podobne zdanie na ten temat. Ciekawe też o jakim odstępie czasu myślał johnywalker bo czytając ten post miałem wrażenie, że pisał go przynajmniej 40latek Duży uśmiech. 20 lat temu ludzie być może więcej czasu spędzali w gronie rodziny. No ale jeszcze za komuny być bez faceta w wieku 25 lat było wstydem.System wartości i światopoglądu od tamtego czasu się zmienił. Nie uwierzę jednak w to, że ludzie nie składali sobie fałszywych świąt i nie traktowali świąt na zasadzie "aby odpękać".
Odpowiedz
#6
Nie wiem jak to było w czasach komuny, bo urodziłem się "po". Poprzednik ma rację, że moje słowa brzmią jakbym rzeczywiście był stary i pisał o latach 40 ubiegłego wieku Uśmiech. Ale patrząc z mojej perspektywy i z tego co zostało mi w pamięci to miałem na myśli nawet kilka lat wstecz. Ale macie rację człowiek wtedy był mniejszy, jakoś incaczej do tej całej otoczki podchodził. Teraz jestem starszy (być może mądrzejszy ) i tak zacząłem dostrzegać pewne różnice pomiędzy tym co było kiedyś, a tym co jest dziś. To tak jak z tym Mikołajem: jak jest się dzieckiem to się w niego wierzy, czeka z utęsknieniem. A gdy się jest starszym to cały czasr pryska ;p. 
Z jednym się zgodzę z wszystkimi, którzy tu pisali, a mianowicie, że dzisiejsze czasy to tak naprawdę pogoń za pieniądzem. Ciekawe co będzie za parę lat, w jaką stronę świat zmierza.
Odpowiedz
#7
Być może chodzi o sentyment, bo często mamy tendencję do idealizowania dobrych emocji z przeszłości, bądź wzmacniania tych negatywnych. Stąd mogą pojawiać się myśli, że kiedyś święta były lepsze. Wydaje mi się, że nie tylko ze świętami tak jest. Jeśli miało się dobre dzieciństwo, to często z perspektywy czasu wydaje się ono lepsze od teraźniejszości, a wspomnienia owiane są swego rodzaju magiczną otoczką. Gdy byliśmy mali, mieliśmy po prostu mniej zmartwień. Nie musieliśmy martwić się skąd weźmiemy kasę, żeby kupić prezenty, ani czy zdążymy przygotować w Wigilię wszystkie potrawy na czas, bo to wszystko po prostu było i ktoś inny się o to martwił. Język Czasami z wiekiem dorastamy za bardzo. Nie potrafimy cieszyć się drobiazgami, jak wtedy, gdy było się dzieckiem. Dlatego warto zostawić sobie w dorosłym życiu nieco naiwności z tamtych lat, żeby umieć cieszyć się życiem.
We are all just prisoners here, of our own device
Odpowiedz
#8
(26-12-2016, 13:31 PM)Snufkin napisał(a): Być może chodzi o sentyment, bo często mamy tendencję do idealizowania dobrych emocji z przeszłości, bądź wzmacniania tych negatywnych. Stąd mogą pojawiać się myśli, że kiedyś święta były lepsze. Wydaje mi się, że nie tylko ze świętami tak jest. Jeśli miało się dobre dzieciństwo, to często z perspektywy czasu wydaje się ono lepsze od teraźniejszości, a wspomnienia owiane są swego rodzaju magiczną otoczką. Gdy byliśmy mali, mieliśmy po prostu mniej zmartwień. Nie musieliśmy martwić się skąd weźmiemy kasę, żeby kupić prezenty, ani czy zdążymy przygotować w Wigilię wszystkie potrawy, zanim się ściemni, bo to po prostu było i ktoś inny się o to martwił. Język Czasami z wiekiem dorastamy za bardzo. Nie potrafimy cieszyć się drobiazgami, jak wtedy, gdy było się dzieckiem. Dlatego warto zostawić sobie w dorosłym życiu coś z tamtych lat, żeby umieć cieszyć się życiem.

Kolego chyba trafiłeś w sedno sprawy Uśmiech. W głębi duszy tak jest i nie ma się co oszukiwać.
Odpowiedz
#9
Snuf, masz całkowitą rację. To prawda, że mi dzieciństwo i Święta w tamtym okresie kojarzą się wpaniale, a teraz gdy już nie jestem dzieckiem, to czar pryska. Ale teraz jako dorośli, mamy dopiero możliwość zobaczenia tej prawdziwości Bożego Narodzenia, bo głównie chodzi o przemianę serc. Ktoś mi powiedział, że nie chodzi tylko o te 3 dni, tylko o to, żeby one były początkiem naszej przemiany w lepszego człowieka i żeby ona trwała cały rok i całe życie. Żebyśmy tę dobroć i życzliwość świąteczną przenieśli do naszej codzienności.
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości