Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Szpatułka...
#1
Szok 
Dziś idę do lekarza internisty i przypomniało mi się, że interniści i pediatrzy korzystają z takiego podłużnego narzędzia do badania gardła :S Kiedy byłem mały nie dałem się lekarzowi nawet zbliżyć z czymś takim bo miałem odruch wymiotny. Dzisiaj histerii nie robię, ale odruch wymiotny mam nadal. Całe szczęście moja doktora jedynie lekko mnie tym dotyka i najpóźniej jak mam skurczowy kaszel wyciąga. Czyli nie zdarzyło mi się jeszcze obżygać gabinetu Duży uśmiech A jak to jest u was? Też mieliście podobnie czy może szpatułka w gardle nigdy wam jakoś mocno nie przeszkadzała? Język
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
#2
Cichy chodzi Ci o taką drewnianą szpatułkę? Ja zawsze źle to znosiłam aż w końcu nauczyłam się odginać sama tak język żeby nie była potrzebna.
Miałam jeszcze nieprzyjemne doświadczenie z badaniem u foniatry. Z tym było ciężko, jak tylko lekarka wkładała mi sondę do gardła ja się zaczynałam krztusić. Musiała kilka razy próbować zanim udało się zrobić zdjęcia strun głosowych.
A narkozę też miałam. Ale na szczęście wyjmowanie rurki gładko poszło. Nawet nie zauważyłam jak mi ją wyciągnęli. Tylko podobno mdłości i wymioty po narkozie są spowodowane źle dobraną dawką środka znieczulającego.
#3
Oh biedactwa Smutny A opowiedzcie w jakich okolicznościach tą narkozę dostałyście? Jeśli chodzi o szpatułkę to tak o to drewniane coś (w woli ścisłości to kiedyś mieli tylko metalowe, teraz coraz częściej spotykam drewniane). Jak byłem mały to sam właśnie próbowałem pokazywać gardło i jakoś to się odbywało. Lekarka wiedziała, że sobie nie dam inaczej więc nie próbowała, ale kiedy przechodziłem od pediatry do internisty to teraz za każdym razem "szpatułka" idzie w ruch, a ja jakoś nie próbuję walczyć (jestem dzielny Duży uśmiech) choć odruch wymiotny mam nadal to jednak jakoś się udaje Oczko Mam na tyle fajną doktorkę co jak widzi, że rzygusie się zbliżają to puszcza mi jęzora, a potem ewentualnie chwyta ponownie jeśli jest taka potrzeba i mam ten komfort, że jeśli się przełamnę to ona do rzygulca nie doprowadzi Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
#4
Ja miałam parę miesięcy temu operację ze znieczuleniem ogólnym
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości