Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 3
  • 4
  • 5(current)
  • 6
  • 7
  • ...
  • 10
  • Dalej 
Szukanie miłości "na siłę"
#41
(10-07-2014, 18:11 PM)mija napisał(a): To widze ze te nękanie smsowe bardzo na topie jest

Teraz gdy SMSy prawie nic nie kosztują... To cena postępu.
Szczęście to nie cel sam w sobie, lecz raczej sposób w jaki odbywasz swoją podróż.

Jeżeli to czytasz to znaczy że ŻYJESZ. Czy potrzebujesz lepszego powodu do UŚMIECHU Uśmiech
Odpowiedz
#42
Eh Tajna... Abyś nigdy nie musiała tej swojej wiedzy w tym zakresie wykorzystywać w praktyce.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#43
chciałbym ogólnie odnieść się do tematu, niby nie można szukać miłości na siłę, ale jednak samo nic do nas nie przyjdzie i trzeba pomóc szczęściu, gorzej jak się stworzy ograniczenia w głowie przez nieśmiałość : /
Odpowiedz
#44
Nie chodzi o "brak akcji" tylko o brak natarczywości. A jak mówisz takiej "usilnie kochającej" osobie, że nie a ona ma to w "D" no to coś tu trochę nie halo. Związek powinien opierać się przynajmniej na jakiejś wzajemności emocjonalnej. W przeciwnym razie nie można mówić o związkach lecz o wyzyskach bynajmniej.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#45
Jest w psychologii określenie na zachowania, o których piszecie. Może to być miłosna obsesja.

Uzależniamy się nie dlatego, że coś sprawia nam przyjemność. Uzależniamy się, ponieważ nie radzimy sobie z emocjami gromadzonymi dniami, miesiącami, a niekiedy nawet latami. Uzależniamy się, bo mamy ku temu predyspozycje genetyczne, bo szukamy odskoczni od szarej brutalnej rzeczywistości, bo tłumimy ból i żal zamiast dać upust naszemu gniewowi i nienawiści. Uzależnienie jest naszym wołaniem o pomoc, choć często sami nie chcemy się do tego przyznać. Dziś przecież nie wypada przyznawać się do słabości czy okazywać bezradności. Rzeczywistość oczekuje od nas siły i robienia dobrej miny do złej gry. Dusza zaś łka, a serce łzy roni...

... „obsesja miłości" ma swoje korzenie w dzieciństwie. Jeśli jako dzieci nie doświadczamy prawdziwej, czystej i bezwarunkowej miłości, to w przyszłości też będziemy brnąć w taką chorą miłość. Będziemy karać się za to, kim nie jesteśmy, a nie będziemy umiały kochać się za to, jakie jesteśmy. Odrzucenie jest dla nas formą miłości. Uczucia wzbudzają w nas tylko ludzie, którzy nas nie chcą, a im częściej to robią, tym bardziej ich kochamy i tym silniejsze stają się nasze obsesje. Podświadomie powtarzamy wzór uczuciowy swoich związków z rodzicami, którzy nie potrafili nam dać bezwarunkowej miłości.

http://kobieta.dlastudenta.pl/artykul/Ki...13179.html
Odpowiedz
#46
Hm, osobiście nie spotkałem się z takim piętrzącą natarczywością pomimo wyraźnego odrzucenia, (może moja asertywność jest zbyt ciężka, albo zbyt mała praktyka w związkach) zaś jeśli chodzi o obsesyjną miłość, to raczej w stronę zazdrości, zwłaszcza gdy jest chorobliwa, a to strasznie dusi. : /
Odpowiedz
#47
Swego czasu się tym interesowałam. Miałam powód.
Okazało się, że bywają ludzie do tego stopnia ogarnięci obsesją miłosną, że mogą być groźni dla obiektu swych uczuć.
Mam nadzieję, że Wasze opisane wyżej relacje nie są na tej drodze ( z opisów nie wynika, by były).
Odpowiedz
#48
Kurczę - nie wiem, ile mogę. Bo być może kiedyś ktoś znajomy na to trafi...
W skrócie - był podryw na słowa, taki normalny, ale było też jeżdżenie za mną ( do tej pory nie wiem, czy mnie pilnował czy co), było czytanie na innym forum moich wypocin i komentowanie, bloga ( zrezygnowałam z tamtego forum), było rzucanie plotek naokoło, że mam sponsorów ( ciągle się to odbija na mnie)...
Więcej nie dam rady pisać. Może kiedyś.

Jak sobie poradziłam? Ech... nie poradziłam. Obrażałam... byłam miła, współczująca... unikałam... udawałam, że coś z tego będzie... mówiłam, żeby dał mi spokój... szukałam sposobów...
Przez pewien czas go nie widziałam w ogóle - był na zwolnieniu lekarskim. Potem zaczęło się zmieniać jego zachowanie. Ale był np. moment, gdy podczas żartowania z innymi zaśpiewał "kocham cię", a mi włosy dęba stanęły, bo patrzał na mnie.
Niestety nie jest możliwa całkowita izolacja od tego człowieka.
Odpowiedz
#49
Łoo to niezła historia. Współczuje-nie moc sie uwolnic.
Odpowiedz
#50
Witajcie,

Akurat moi znajomi zawsze mi mówili, bym nie szukał na siłę, "każda potwora znajdzie swego amatora". Raczej z nimi się nie zgodzę, bo jak się nie szuka, to się nie znajdzie. Faktycznie można źle trafić, ale człowiek uczy się na błedach, i potem ma bagaż doświadczeń. Ktoś mówił tutaj, że poznać można w pracy i w innych miejscach, a jeśli ktoś jest domatorem, i nieśmiały w podrywaniu i poznawaniu w miejscach publicznych, to zostaje mu internet, i biuro matrymonialne hymm?
Jeśli o mnie mowa, to nigdy nie umiałem poznać kogoś w realu, na mieście, autobusie, w sklepie, nie zagadam do nieznajomej kobiety realnie, boje się dostać kosza, zreesztą ciągle go dostaję, nawet na internecie "pa nie jesteś w moim typie" ciągle mi w uszach dzwoni. Czemu wszystkie kobiety oczekują księcia na białym koniu, a nie patrzą na wnętrze, czy w tym świecie wygląd już tyko się liczy? Wszystkie kobiety są realistkami? a gdzie sa romantyczki, o innych wartościach, które szukają po wnętrzu?
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 3
  • 4
  • 5(current)
  • 6
  • 7
  • ...
  • 10
  • Dalej 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szukanie miłości przez internet to akt desperacji? .m 64 8,991 18-02-2017, 15:45 PM
Ostatni post: Silent

Skocz do: