Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Terapia grupowa
#1
juz nic
Odpowiedz
#2
Yyyy... Tak...
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#3
Nie wiem czy w moim przypadku to dobry pomysł.
Odpowiedz
#4
(10-08-2019, 15:07 PM)Nescafe napisał(a): Nie wiem czy w moim przypadku to dobry pomysł.

Byłaś? Próbowałaś?

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#5
Nie. Zastanawiam się nad taką terapią
Odpowiedz
#6
Ja dzięki temu bardzo się przełamałem i otworzyłem. Poza tym są na podejrzewam wszystkich różnego rodzaju zadania. Można zupełnie inaczej spojrzeć na swoją przeszłość. Wyrzucić z siebie wiele rzeczy przy grupie. Nikt nie może Cię krytykować ani doradzać co masz robić. Odpowiedzi zwrotne to naprawdę cenne wskazówki i samo to że ktoś słucha i często chwali to bardzo dużo. Pozatym jak się okazuje wszyscy mamy podobne problemy i utożsamiane się z ludźmi którzy tam są bardzo dodaje otuchy. Później jak się zadomowisz czujesz się potrzebny. Bo ludzie z kolei słuchają Twoich wskazówek. Analizowanie każdego wydarzenia które chcesz wnieść na grupę.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#7
Mnie by to raczej... krępowało...
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#8
Ok, ale bez tego nie wyjdzie się z niczego. To jedna z form terapii. Każdy czuje się skrępowany na początku. Pamiętam jednego kolesia, nie był w stanie przestać się trząść ze stresu, nie wiele był w stanie wydusić z siebie. Ale od nikogo na początku nie wymaga się niczego. Przez pierwsze dwa spotkania wystarczy się przedstawić, opowiedzieć krótko swoją historię i nic więcej. Potem każdy się wyrywa żeby coś powiedzieć, bo czuje się potrzebny. Bo bez takich osób żadna grupa nie miałaby prawa istnieć.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#9
(10-08-2019, 23:09 PM)vlad1431 napisał(a): Przez pierwsze dwa spotkania wystarczy się przedstawić, opowiedzieć krótko swoją historię i nic więcej.

Dla wielu osób to bardzo wiele. Pamiętam jak nie raz w szkole nauczyciel prosił o to by przedstawić się i krótko coś o sobie powiedzieć... Umierałem wtedy zwłaszcza, że nie wiedziałem co powiedzieć, a samo głośne powiedzenie swego imienia było wysiłkiem. Podobnie miałem na uczelni 2 lata temu kiedy to obecna moja promotor chciała by każdy się przedstawił i powiedział skąd przybywa (w sensie jaką szkołę wyższą ukończył). Wiedziałem wtedy, że jak nie odezwę się to raczej sympatii niczyjej nie zdobędę, a już na pewno nie szanownej Pani doktor, ale też wiedziałem, że mój kierunek wzbudzi ogólny śmiech na sali (jakby było z czego się śmiać) i faktycznie tak było, że cała sala parsknęła śmiechem. Udałem wtedy, że mnie samego to bawi bo cóż innego zrobić mogłem? Uraz jednak pozostał mimo, że doktorka pochwaliła uczelnię, z której przyszedłem bo jak się okazało sama tam wykłada tylko jako, że kończyłem zupełnie inny kierunek a uczelnia jest ogromna to nasze drogi dotąd się nie skrzyżowały. Tak czy inaczej tego rodzaju przeżycia zwłaszcza w młodym wieku są w stanie sprawić, że powiedzenie publiczne "cześć" jest wyzwaniem.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#10
Ok, na siłę nie będę Was przekonywał. Różnica polega na tym że szkoła czy sala wykładowa nie jest po to żeby przełamywać swoje słabości. Terapia jest od tego. Grupa zwykle składa się z kilku osób z podobnymi słabościami. Moja praca polega na bezpośrednim kontakcie z ludźmi. Jak poznam się z kimś bliżej, tzn z klientem jest ok. Natomiast przy każdym nowym był wielki stres. Do tego stopnia że zwykle bez polecenia byłem na wstępie spalony. Ale kontakt z ludźmi to moje życie. Dlatego nie wiem czy powinienem uznawać się za nieśmiałego. Ale uważam się za nieśmiałego. Nauczyłem się przełamywać ale dalej było to nienaturalne i każdy to od razu wyczuwał. Natomiast dziś był przełom. Dostałem sporą listę klientów do odwiedzenia i zdobycia. Po roku na grupie nagle dziś każdy był dla mnie miło i uprzejmie nastawiony. Sam byłem w wielkim szoku że potrafię naturalnie rozmawiać z nieznajomymi ludźmi. Nie było od razu jakichś sukcesów, ale dla mnie najważniejsze było to że w końcu nie czuje się jak jehowy którego najchętniej nikt by nie wpuścił.
Jeden z moich szefów uznał że nadaje się do tej pracy i tak się zaczęło. Podejrzewam że bez tego dalej byłbym odludkiem. Ale kto wie. I wszystko było ok dopóki zapał nie ochłonął i wróciły nie przepracowane traumy z dzieciństwa i młodości. Kontakt z ludźmi nagle zrobił się utrudniony. Przelewanie frustracji na klientów i współpracowników było na porządku dziennym.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
  


Skocz do: