Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Walka ze stresem
@Crystal_126 masz rację, że jak dochodzi do danej sytuacji to stres jest już mniejszy niż przed ale u mnie i tak jest za duży i muszę go jakoś złagodzić Oczko
„Wczoraj do Ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest Twoje” -  św.Jan Paweł II
Odpowiedz
#12
Na duzy stres jest dobre branie wdechow i wydechow, kazdy wdech i wydech po 4 sekundy Uśmiech
[Obrazek: 4c82308c2a1b9.gif]

To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale właśnie jest tym, co nadaje znaczenie Twojemu życiu
Odpowiedz
Nie zaszkodzi spróbować przy najbliższej okazji Oczko
„Wczoraj do Ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest Twoje” -  św.Jan Paweł II
Odpowiedz
To leży w Twojej głowie. Też tak miałam, a wystarczyło skupić się, że nie ma czym się denerwować i nie ma po co, zdać sobie sprawę, że nie ma czym się nakręcać. Trzeba pracować nad sobą, a najlepiej poćwiczyć. Wysiłek fizyczny bardzo uspokaja i powoduje, że poprawia samopoczucie.

Odpowiedz
#15
"To tylko w twojej glowie". Sprawdza się nie tylko w stresie, atakach paniki ale też w przypadkach silnej zazdrości, poczuciu odrzucenia czy wyśmiania. Często nadajemy znaczenia zachowaniom innych osób adekwatne do naszej samooceny (zaniżonej) lub samopoczucia.

Często się uspokajam myślą, że "wszystko dobrze, to tylko ci się zdaje". Czasami pomaga, czasami nie.
[Obrazek: edik_kot.gif]
Odpowiedz
#16
chyba najtrudniejsze jest, aby sobie odpuścić. Czasem mam wrażenie że stres jest związany z nerwami. czasami można go wykorzystać motywująco jako bodziec do działania. Można na to spojrzeć z innej strony.
Odpowiedz
#17
Ja podchodzę do stresu bardzo rzeczowo i próbuję rozłożyć go na czynniki pierwsze. Jeżeli przed daną sytuacją (np. spotkaniem) bardzo się stresuję staram się stworzyć scenariusz przebiegu danego zdarzenia, wypisuję co może pójść nie tak i na którą z tych rzeczy mam wpływ. Nic nie poradzę na rzeczy, na które nie mam wpływu, ale warto zająć się tymi, z którymi można coś zrobić. Mam wtedy komfort psychiczny, że z mojej strony zostało zrobione wszystko, żeby się udało. Widziałam gdzieś taki cytat "Odkąd przestałem się przejmować rzeczami, na które nie mam wpływu, mam wpływ na więcej rzeczy." i muszę powiedzieć, że u mnie poniekąd to się sprawdza. Uśmiech
Odpowiedz
  


Skocz do: