Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Więzienie emocji, borderline
#21
(15-08-2019, 20:24 PM)Nescafe napisał(a): To może jestem borderem? Mam problem z wyrażaniem własnych emocji, jestem tym zmęczona. Kotłują się w mojej głowie i mam ich dość.. Nie jestem w stanie ich z siebie wyrzucić. To zupełnie jakbym więziła je w środku samej siebie. Autoagresja też się u mnie pojawiła i to nie jeden raz. Pytają dlaczego, a ja nie potrafię im tego wytlumaczyć. Nie chcę tego, nie chcę tych pytań.
To raczej szerokie pojęcie. Z moich doświdczeń wynika, że osoby BPD zmierzają do autodestrukcji. Nieświadomie, potrzebują silnych bodźców. Wynierają takie realacje, które nie mają realnych szans na przetrwanie. Potrzebują akceptacji 100%, źle znoszą odrzucenire realne lub wyimaginowane. Mają ciągłą potrzebę przebywania lub kontaktu z kimś bliskim. Mają problem z rozróźnianiem przyjaźni od innych relacji . Są zaborcze, skłonne do podporządkowywania się jeśli czują zagrożenie rozpadu relacji. Mają problem z zmianami i pogodzeniem się z nimi.

Autoagresja, skłonności samobójcze, autoagresja w afekcie ( czyli głodzenie się, karanie czymś czego się nie lubi, poniżanie się).
Jest sporo objawów charakterystycznych dla BPD jako takiego. Chroniczna pustka, poczucie ciągłego lęku, niepewności. Niezbyt stabilny obraz siebie. Brak akceptacji siebie. BPD dobrze mieć zdiagmozowane u dwóch lekarzy. Często jeat to choroba diagmozowana niejako dla "ciężkich przypadków" . Wymaga ogromu pracy nad sobą.

Pogadaj z lekarzem nad testem osobowości. Mi takiego nie zrobili.
Odpowiedz
#22
Zastanawiam się jak dużo ludzi z jakimiś zaburzeniami kojarzy te objawy u siebie. Miałem test MMPI, ale terapeuta poza jednym konkretym wydarzeniem nie stwierdził żadnego konkretnego zaburzenia. Twierdzi ze przedewszystkim najgorsze są stany euforyczne, czyli tak jakby poza kontrolą. Ale wszytkie objawy pasują jak ulał do mnie. Powiedział ze to nic nie zmieni że zdiagnozowałby ktoś to czy tamto. Mam wrażenie że nie mówią prawdy żeby pacjent nie wkręcał sobie jeszcze bardziej. Że taką czy inną informacje zostawiają sobie chyba dla siebie. Ja czuję się coraz lepiej po roku, ale tak jak dziś raczej było kiepsko. Powód? Zawsze się jakiś znajdzie. Kwestia tylko czy potrafimy rozpoznać ten prawdziwy czy tylko skupiamy się na zastępczym.

Zastanawiam się jeszcze, bo najbardziej mnie to ciekawi, że border potrafi najbliższą osobę z chwili na chwile uwielbiać lub za chwilę nienawidzieć. Czy to jest kwestia bezpieczeństwa? Że jeżeli czuje się zagrożony to pała nienawiścią? Najgorsze to że tego też chyba nie można kontrolować, że to coś w rodzaju podstępu czy manipulacji, ale to już chyba bardziej narcyzm. I też ile w narcyzmie jest BDP i odwrotnie. Albo czy w ogóle to się łączy i czy da się te zachowania jakoś podzielić że to jest to, a to jest to.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#23
A ja nie wiem czy mam borderline. Wiem tylko tyle, że mam problem z wyrażaniem uczuć, emocji wszelkich. Nawet pisanie o tych wszystkich emocjach sprawia, że mam chaos  w głowie i nie wiem co mm powiedzieć, żeby nikogo nie urazić. Wolę udawać, że nie doświadczam tych wszystkich emocji, które się we mnie kotłują.
Odpowiedz
#24
Według mnie nie masz borderline, bo w Tobie w ogóle nie widać życia. Ty jesteś jak zasypany wulkan. W środku lawa, na zewnątrz skała. Border ma ze skrajności w skrajność, Ty masz tylko negatywne emocje w sobie. Z tłumienia emocji nigdy nic dobrego nie będzie, ale lepiej tak niż jak miałabyś być seryjnym mordercą. Życzę Ci żeby Ci się udało wyrzucić te negatywne i zamienić je na pozytywne .

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#25
Kurcze, ale czemu ten wulkan? Szczerbol Dziewczyna ma depresję po prostu. Trza by tchnąć w nią kolory tęczy Język Tylko ktoś odpowiednio dobry może tym się zająć. Ktoś kto umie dzielić się radością życia i potrafi odpowiednio dotrzeć...
Odpowiedz
#26
Bo tak naprawdę kumulowanie w sobie emocji to jest wulkan, który kiedyś może wybuchnąć. W którymś poście pisała że chciałaby żeby przejechał ją samochód, to są jej słowa. To jest ten wulkan który się zapada, bo jest zasypany, zamknięty. Nescafe przepraszam że piszemy o Tobie bez Twojego udziału, ale nie potrafię przejść obojętnie koło osoby która ma takie uczucia w sobie. Ale tak jak napisałeś Silent, musi znaleźć kogoś kto otworzy ten wulkan, a tęcza sama rozbłyśnie.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Akceptacja własnych uczuć - emocji i próba ich wyrażania vlad1431 1 316 17-08-2019, 19:03 PM
Ostatni post: Nescafe

Skocz do: