Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Wyjazd za granicę :)
#21
Des... napisał(a):
chattorblog napisał(a):
(31-07-2014, 21:06 PM)sekator napisał(a):
chattorblog napisał(a):Teraz mieszkam w Anglii, w Manchesterze na pewno nie mówią po angielsku.

a po jakiemu?
po Manchestersku
Mówisz o akcencie...ale uznawane jest to za odmianę języka angielskiego.
W UK mówi się jeszcze po walijsku, irlandzku i chyba w języku gaelickim ten w Szkocji .

Asia napisał(a):Odpowiem na pytanie.
No i mówiłam - jak najkrócej mogłam Oczko W sumie to więcej rozumiałam niż mówiłam.
Faktem jest, że tak jak u nas istnieją tam regionalizmy. Musiałam się nauczyć, jak brzmią pewne słowa i co znaczą. Niełatwe to było i już zapomniałam.
O właśnie Uśmiech Odważna jesteś - gratuluję. Z drugiej strony przerażające.. ale skoro Ci się udało to znaczy ,że się da Duży uśmiech nie jest więc tak źle.
#22
Dziękuję.
No i rzeczywiście - warto spróbowaćUśmiech
(02-08-2014, 20:46 PM)Tajna napisał(a): To samo ("poznać świat", "poszerzyć horyzonty" i jakie tam jeszcze slogany padły..) można sprawdzić na wycieczce, niekoniecznie od razu osiedlając się poza granicami kraju. Ale skoro tak lubicie, to szczęścia... Duży uśmiech
Tak i nie. Na wycieczce możesz ledwo liznąć specyfikę danego kraju. Widzisz tylko to co najciekawsze, czy najlepsze. Jak żyjesz tam i pracujesz, zaczynasz poznawać go na prawdę. Wtedy też zaczynasz zauważać różnice podobieństwa między Polską i tym nowym krajem. Musisz też zmienić siebie i dostosować się. Wiadomo, to nie jest dla wszystkich, ale jak ktoś chce przeżyć taką przygodę w swoim życiu, to nie powinien się wahać. A praca i pieniądze, które możesz zarobić po prostu uprzyjemniają ci czas.

No, chyba że ktoś jedzie na zachód, je chińskie zupki i oszczędza na auto żeby pokazać się potem sąsiadom w Polsce. Są tacy, ale nie będę się wypowiadał bo nie rozumiem tego typu ludzi.
  


Skocz do: