Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Wystąpienia przed grupą
#11
(12-04-2015, 21:47 PM)Asia napisał(a): Aby obniżyć stres przed wystąpieniem, doradza się zazwyczaj, aby być obeznanym z tematyką wystąpienia. Osoba przygotowana lepiej znosi stres.
Nie zawsze to pomaga, mimo dobrego obeznania w temacie, stres tak czy inaczej jest. Wyniknie to z sytuacji jaka jest ekspozycja na ocene innych ludzi. Tak to u mnie przynajmniej działa
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
#12
A ja właśnie lubię publiczne wystąpieniaUśmiech Oczywiście stresuję się trochę, ale akurat nigdy nie miałam z publicznymi występowaniami większych problemów.
Mój problem polega na tym, że na co dzień trudno mi przekonać innych ludzi, że się do tego nadaję jak widzą jaka jestem spokojna; przebić się w ich gronieNiezdecydowany Niezdecydowany Ale jak już jestem na środku, to wstępuje we mnie inny duch.
Uważam, że dzięki pracy nad głosem i mową ciała można zewnętrzne objawy stresu zmniejszyć lub całkowicie wyeliminować, a pozbycie się objawów widocznych dla innych, zwiększa naszą pewność siebie.
Czasami sobie nawet myślę, że powinnam być aktorką. Dlatego zamierzam niedługo zapisać się na jakieś warsztaty teatralne gry aktorskiej jako następny krok w przełamywaniu nieśmiałościDuży uśmiech
Swoją drogą, nie wiem czy wiecie, że większość słynnych i bardzo dobrych aktorów to właśnie ludzie nieśmiali: Robert De Niro, Audrey Hepburn, Marilyn Monroe, Ingrid Bergman, Nicole Kidman, Ed Harris, Sophia Loren, Barbra Streisand, Harrison Ford, Henry Fonda, Kim Basigner i wielu, wielu innych...
Te osoby, które wymieniłam otwarcie przyznawały/przyznają się do swojej nieśmiałości, a kilka osób w/w miało nawet stwierdzoną fobię społeczną, a mimo to udało im się osiągnąć sukces. A jako, że interesuję się i czytam życiorysy artystów, osób znanych (i nie mam tu na myśli jakiejś literatury tabloidowej, tylko poważne analizy biograficzne), proszę mi wierzyć, że osób publicznych, które doskonale wiedzą czym jest nieśmiałość, była i jest masa.
Odpowiedz
#13
Mimo, że nie jestem duszą towarzystwa, to akurat nigdy nie mam większych oporów co do publicznego wystąpienia (nie mówię tu oczywiście o jakimś spektaklu Uśmiech) Oczywiście jakiś tam stres zawsze jest.
Zawsze najpierw dokładnie się przygotowuje, nigdy na "spontanie" i staram się nie patrzyć ludziom w oczy no i przede wszystkim zaciekawić - jak prezentacja to tekst na cały slajd, tylko zdjęcia, powiedzieć jakąś ciekawostkę i leci.
Muszę przyznać, podobnie jak marilyn2, lubię to robić.
Odpowiedz
#14
Niestety nie mam żadnej metody na pokonanie tego strachu. Też zwykle unikam tego jak mogę chociaż czasem lubię się sprawdzić. Znajomość tematu też nie pomaga, bo ze stresu pewnie nawet w końcu zapomnę, jak się nazywam. A rzecz której najbardziej nienawidzę to improwizacja, jak trafię do grupy, która się nie przygotuje dokładnie tylko stawia na mówienie od siebie. Ostatnio po czymś takim myślałam, że się zwyczajnie rozbeczę ze złości na siebie i te dziewczyny, bo czułam się jak idiotka kiedy one gadały, a ja jako jedyna się nie odezwałam, bo nie umiem się tak wtrącić, potrzebuję chociaż chwilę na to i nie jestem dobrym mówcą. Więc jak nagle, bez chociaż kilku sekund na zastanowienie się, ktoś będzie kazał mi coś mówić to będę się ciąć i plątać (zacznęmówićtrochę bez ładu i składu) albo nie powiem nic, bo zatnę się zupełnie
Odpowiedz
#15
Unikam, ale niestey taką mam istote zajęć niektórych że prowadzący ciagnie za język. Nie wytłumacze mu że nie potrafie tak o mówić nawet najprostsztch rzeczy jeśli cała grupa słucha a potem czeka mnie najazd z jego strony bo czegoś nie powiedziałem.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
#16
Ja mam tak, że przed wystąpieniem przed grupą ludzi strasznie się denerwuję, a gdy zacznę mówić to jakoś ten stres ustępuje i jakoś dalej idzie. Na studiach matematycznych nie ma za bardzo okazji do publicznych wystąpień więc nie mam zbyt często okazji do mierzenia się z tym lękiem.
Admoneri bonus gaudet, pessimus quisque rectorem (correctorem) asperrime patitur. - Seneka
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Publiczne wystąpienia Mansur 19 3,643 02-07-2015, 08:12 AM
Ostatni post: NiesmialiUser

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości