Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Z kim się lepiej dogadujecie? Z mama czy z tata?
#21
Właściwie to ja też z nikim. Z mamą od jakiegoś czasu zdarza się, że podnosimy na siebie głos, a biadolenia i narzekania ojca nie mam ochoty słuchać oraz jego "złotych rad". Z siostrą jeszcze tak źle nie jest. Nie odzywamy się zbyt często jednak do siebie. Ona pracuje, ma męża i nie chce jej za bardzo głowy zawracać. Czasami jednak jak się spotkamy to porozmawiamy szczerze. O niektórych moich problemach wie i z niektórych się zwierzam, ale nie widzę w tym zrozumienia. Usłyszę co najwyżej radę po raz -enty taką samą. Ot tyle co się wyżalę, z tego co mi leży na sercu. Teraz robię to już rzadziej, bo nie widzę w tym sensu. Ogólnie uważam, że nie jest trudno znaleźć osobę z której można się wyżalić ze swoich smutków, gorzej jest zdecydowanie ze wsparciem i zrozumieniem. Z ciotką utrzymuje kontakt, ale tylko dlatego, że od czasu do czasu coś mi kupi fajnego. Niesamowicie mnie jednak drażni jej wścibstwo i próba kierowania czyimś życiem, więc z dystansem staram się do niej podchodzić. Nie mam żadnego poczucia do któregokolwiek z członków rodziny jakieś silne uczucie. Wszystko co się dzieje w mojej rodzinie sztucznie i nie mam zamiaru brać w jakichś gierkach między rodzinami. Do wszystkiego podchodzę ze sporym dystansem. Czasami wydaje mi się, że sam wszystko i wszystkich wykorzystuje tylko dla swoich celów, a nie po to by zrobić to z miłości do bliźniego lub zwykłej bezinteresowności.
Odpowiedz
#22
Z rodzicami często sobie żartuję. Nawet gdy nie mają humoru staram się ich jakoś podnieść na duchu. Niestety na poważne tematy, czyli o moich problemach i rozterkach nie mogę sobie porozmawiać. Śmieją się z moich problemów i uważają że udaję iż je posiadam. Nie rozumieją poprostu że nieśmiałość widziana oczami domowników jest zupelnie inna niż ta poza domem. Rozmawiać na poważnie mogę tylko z kilkoma osobami. Z nimi mogę poruszyć każdy problem i bolączkę która mi dolega. Czyli reasumując, z rodzicami tak średnio się dogaduję.
Dla jed­nych liczy się ja­kość, dla dru­gich ilość. Pośród nich są jeszcze ta­cy, dla których ważne jest cokolwiek. 
Odpowiedz
#23
Z żadnym. Długo byłam wychowywane przez dziadków, więc jakby ta naturalna niby więź "rodzic-dziecko" nie wytworzyła się, Tak jak powinna. Zresztą, moi dziadkowie raczej "super rodzicami" też nie było, nie oszukujmy się. Potrafili kochać tylko po jednym z swoich dzieci, tak się złożyło, że w przypadku obojga rodziców było to ich rodzeństwo. Zarówno Tata jak i mama byli najstarsi z rodzeństwa.

Ja z kolei jestem sama. Często żałuję, że nie miałam takiego kontaktu z Mamą, jakie miały moje koleżanki. Zazdroszczę moim koleżankom, że potrafią powiedzieć, jak miała na imię pierwsza sympatia ich matek ("było, minęło"), jeździły na zakupy z przyjaciółkami matek i ich córkami. Spędzały razem czas, rozmawiały. Znały się. Potrafiły powiedzieć sobie to ważne "kocham cie". Przytulić się.
[Obrazek: edik_kot.gif]
Odpowiedz
#24
Z mamą lepiej się dogaduję, mama lubi ludzi, jest bardzo dobrą, komunikatywną osobą, można na nią liczyć, z kolei ojciec jest dziwny i z nim w ogóle nie gadam.
Odpowiedz
#25
Żałuję, że czasami mam świadomość tego, ze nie zmienię niczego.
[Obrazek: edik_kot.gif]
Odpowiedz
#26
Z mamusią... Tato jest jakiś taki zamknięty, a jak zacznie się z nim gadać to można depresji....
Odpowiedz
#27
"A matka? Matka to zawsze matka." cyt. "Galimatias" Duży uśmiech
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#28
Ani z mamą ani z tatą. Tzn. z tatą to w ogole nie mam kontaktu, w przypadku mamy od kiedy mieszkamy oddzielnie mam wrażenie, ze kazda z nas poszla w swoja strone i poza jakimis swietami nie istniejemy dla siebie.
Odpowiedz
#29
Ja z żadnym z nich nie mam dobrego kontaktu. Wstydzę się poruszać tematy dla mnie wstydliwe, nie lubię kiedy się martwią. Chyba po prostu nie jestem stworzona do kontaktu z ludźmi. Praktycznie nie poruszam z nimi żadnych tematów. Więc nie wiem z kim mam lepszy kontakt.
Odpowiedz
  


Skocz do: