Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Zauroczenie a nieśmiałość
#1
Właśnie Uśmiech To jest problem...bywa,że jesteśmy w kimś zauroczeni a nic z tym zrobić nie możemy, bo...nieśmiałość. Też w swoim życiu miałem tak ,że właśnie przez to wolałem dać sobie spokój niż powalczyć Uśmiech (dobrze,że te czasy minęły)

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
#2
Kilka lat temu nie wierzylem w milosc smialem sie z opowiesci o niej, myslam ze takie uczucia sa wymyslem, jakims 'oklepanym' banalem, nadawaniem jakis magicznych wlasciwosci przy doborze partnera/partnerki. Nie wiem, Bog czy Los jak kto woli pokazal mi moj blad moze pyche, gdy do szkoly przyszla pewna dziewczyna w ktorej sie zakochalem (do tego stopnia stracilbym prawie przez nia przyjaciela) i o ktorej do dzisiaj nie moge zapomniec. Kazdego dnia przez prawie dwa lata szukalem na korytarzu tylko jej, patrzylem, podziwialem ale moja niesmialosc i brak akceptacji samego siebie nie pozwalaly mi nic zrobic. Po tym okresie ona przeniosla sie do innej szkoly. Od tego czasu (okolo roku) zmienilem sie wiec postanowilem jednak sprobowac bo wiedzialem ze przyjezdza do mojej miejscowosci na weekendy. Zdobylem (przy pomocy kumpla) numer i napisalem sms. Ciezko bylo ale w koncu zgodzila sie wstepnie na spotkanie jak wroci z wyjazdu, wiec po tygodniu zaproponowalem spacer. Otrzymalem w zamian wiadomosc od jej kolezanki (przedstawila sie jako kolezanka pisala z numeru "mojej wybranki") ze mam nie byc nachalny i mam sie odczepic. Odpisalem ze ok przestane jak ona napisze mi to w swoim imieniu. Po tym nie napisal juz nic nie odpisala na moje sms. Kumpel potem powiedzial mi ze ona po prostu nie potrafila mi powiedziec tego wprost ze mam nie robic sobie nadzieii. Nie wiem co mam o tym wszystkim myslec, moja niesmialosc i brak pewnosci siebie ponownie wzrosly i znowu boje sie zagadac do dziewczyny.
Sorry za forme, musialem to z siebie wyrzucic, podzielic sie ciezarem.
Pozdrawiam wszystkich.
#3
Xtreme - myślę, że w pewnym sensie byłeś w komfortowej sytuacji. Dziewczyna od razu się określiła, niepotrzebnie nie mieszała Ci w głowie. Warto docenić jej szczerość.
#4
Xtreme jak to czytam to jakbym o sobie czytał ;o
#5
Dodatkowo coraz czesciej odczuwam samotnosc, potrzebe bliskosci tej emocjonalnej i tej fizycznej,a widzicie sami ze lekko nie jest, a moja i tak szczatkowa pewnosc siebie zostala podkopana. Jak wy sobie radzicie w kontaktach z plcia przeciwna?
#6
no ja ich niestety nie mam lub są bardzo malutkie.
#7
Kurcze...nieciekawa sprawa,bo coś takiego miałem...zauroczyłem się w dziewczynie i czułem wewnętrzną blokadę.Bałem się do niej podejść, nawet cześć czasami powiedzieć żeby przemknąć niezauważonym...
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości