Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Życie z alkoholikiem
#1
Kurcze nie rozumiem kobiet w tej kwestii, jak można żyć z mężem alkoholikiem, który ją bije i poniewiera...jak? czemu kobiety są tak ślepe? (w tej kwestii).
Odpowiedz
#2
Nie mam pojęcia, jest to dla mnie jedną z większych zagadek wszechświata..
Ja na pewno nie mogłabym być z alkoholikiem, już mi wystarczy, że moi rodzice mają z tym problemy :/
Może tak- miłość jest ślepa i serce nie sługa? Inne wytłumaczenia nie przychodzą mi do głowy..
Odpowiedz
#3
No ale leje ją a ona nic...to można nazwać miłością?!
Odpowiedz
#4
Nie znam osobiście takich przypadków, ale czasem dla beki czytam fora o2 czy kafeteria gdzie są podobne wątki. Dziewczyny tłumaczą to tym, że może się chłop zmieni, może przestanie pić. Myślę, że strach przed samotnością to też wielki czynnik, który nie pozwala tak łatwo odejść kobiecie od patusa.
Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.
Odpowiedz
#5
Uhuhu, temat rzeka.
Kiedyś poruszony został ten temat na lekcjach religii. Ksiądz ani chwili się nie zastanawiał nad odpowiedzią, którą pozwolę sobie w luźnym tłumaczeniu przytoczyć. "Jeżeli facet został alkoholikiem po ślubie to jest to nasza wina (w sensie kobiety, naprawdę? o.O ) a jeżeli przed ślubem to można się starać o unieważnienie z racji tego, że jest to choroba, którą zataił (no chyba że dziewczyna wyszła za alkoholika doskonale wiedząc, że za dużo i za często pije). Ale skoro już zaczął pić w trakcie małżeństwa, to kobieta powinna z nim zostać i pomóc mu w leczeniu, bo jak ona odejdzie to on już nie będzie miał dla kogo się poprawić i będzie popadał dalej w swój alkoholizm".

Z czym się kompletnie nie zgadzam. Jeżeli facet za dużo pije, staje się agresywny, bije to... to że się z nim zostanie wcale nie sprawi, że on jakoś cudownie wyjdzie z tego. Wręcz będzie wiedział, że mu się upiecze, żona z nim zostanie i będzie pił dalej pozbywając się kompletnie szacunku do niej. Najgorzej jednak jeśli poniesie rękę na dzieci, bo to już trauma niesamowita, prawdopodobnie na całe życie. Dlatego, w celu ochrony życia i zdrowia dzieci i własnego... odejść. A wspierać leczenie - i owszem, w końcu to ojciec. Tak, aby miał cel w dążeniu do wyzdrowienia. Aby mógł widywać dzieci.

Jeżeli związek to nie małżeństwo to lepiej od razu uciekać, gdzie pieprz rośnie. Bo to, że facet się zmieni jest marnym argumentem i najczęściej się nie sprawdza... A kobiety wierzą tym zapewnieniom, kwiatom, przeprosinom. Niestety.
"Żeby kogoś trzymać za rękę, trzeba najpierw swoją dłoń otworzyć."  - Ewa Bagłaj "Prymuska"
Odpowiedz
No cóż, to jest temat jeszcze bardziej pokręcony, niż się Wam wydaje.
Otóż, takie związki są najczęściej tworzone przez DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) lub DDD (Dorosłe Dzieci z rodziny Dysfunkcyjnej).
Teraz trochę teorii: DDA są różni. Mogą zacząć pić tak samo jak ich rodzice nawet wpędzając się w ciągi alkoholowe, mogą również pić umiarkowanie (załóżmy te jedno piwo dziennie codziennie), albo nie pić wcale i co więcej - stronić od alkoholu jak tylko się da. Takie osoby mogą mieć liczne zaburzenia, w tym depresję, poczucie nieadekwatności i wyobcowania, wzmożoną agresję i tym podobne. Dosyć szybko dorastają, co oznacza, że automatycznie będą próbować nadrobić dzieciństwo w życiu dorosłym. Jest niestety wysokie prawdopodobieństwo, że zwiążą się z alkoholikiem. I nie chodzi o to, że kobiety są ślepe (w tej kwestii), tylko przyzwyczaiły się do takich sytuacji. A opuszczać nie chcą, bo szkoda, bo współczuć trzeba, bo mama/tata też pili, itd. Wcale nie skupiają się na sobie, bo kolejnym aspektem jest to, iż w dużej mierze nie dbają o swoje dobro, czasami wręcz poświęcając siebie całe dla innych.
Oczywiście nie oznacza to, że DDA są na to skazani, tylko potrzeba tu naprawdę ciężkiej i mozolnej pracy nad sobą, aby pokonać te destrukcyjne emocje i związać się z odpowiednią osobą, która nie będzie traktować swojej wybranki jak, za przeproszeniem, ścierwo. Nierzadko jest to związane z wizytą u lekarza specjalisty i uczęszczania na spotkania z grupami wsparcia.
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#7
To prawda, czasem dzieci alkoholików nawet jeśli same nie piją znowu trafiają w łapy alkoholika- tym razem partnera.
Długo nie szukając znam dobrze parę takich dziewczyn, które marnują sobie żyje z pijakiem, a w rodzinnym domu było dokładnie to samo.
Osobiście tego nie mogę pojąć, gdyż szczerze brzydzę się alkoholizmem i jeśli dla kogoś alkohol jest ważniejszy niż partner/partnerka czy rodzina to jest dla mnie zwykłym śmieciem społecznym.
Słowa są może trochę za mocne dla niektórych, ale to przykra prawda. Alkoholik najbardziej rani i krzywdzi osoby, które są mu bliskie, jest to niezwykle egoistyczne, czysty idiotyzm.
Odpowiedz
#8
Ja bym dodał jeszcze może zjawisko wyimaginowanej i przegiętej "matki Polki". Jest sporo jakby takich męczennic i chyba nawet znam jedną, ale nie będę zdradzał szczegółów bo to ciut osobiste Duży uśmiech Z resztą te "męczennice" też dzielą się na pewne kategorie. Bez dogłębnego badania społecznego to raczej trudno stwierdzić do końca co jak się klasyfikuje bo to strefa tabu i przy okazji kolejny argument dlaczego tabu i tajemnice czynią problemy o czym nie raz wspominałem (lub jeśli nie czynią to poszerzają Oczko ). Osobiście też tego nie rozumiem więc łączę się z wami w bólu choć przykład, o którym wspomniałem nawet trochę do mnie przemawia.
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#9
Najpierw odniosę się do słów wspomnianego wyżej księdza. Bardzo prosty i bardzo niewłaściwy osąd. Człowiek ten na pewno się zna tematu.

Co do pozostawania w związku z partnerem, który krzywdzi. Fajnie opisała sprawę Tsubasa.
W związku z alkoholikiem występuje zjawisko współuzależnienia. W przypadku bicia istnieje też kolejna niezdrowa więź i bardzo często poczucie bezradności, jest to wyuczona bezradność.

Osoby z otoczenia często nie są w stanie zrozumieć postępowania danej osoby, gdyż ich myśli idą zupełnie innym tokiem.
W niezdrowym związku brak często poczucia bezpieczeństwa, jest to kolejny czynnik utrudniający działanie.
Odpowiedz
#10
Ja nie potrafił bym być z kobietą która nadużywa alkoholu no nie mógłbym.
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości